Czy warto przejąć kontrolę nad swoim życiem?

Czy warto przejąć kontrolę nad swoim życiem?

Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale znaczna część Naszej populacji – prowadzi życie, jakiego skrycie nie cierpi. Praca jest prawdziwą udręką, nawet jeśli była świadomą decyzją. Na dodatek spędzamy w niej większość swojego życia, które nieświadomie podporządkowujemy z góry określonym obowiązkom. A gdzie tutaj miejsce na szczęście? Widzimy je w przyszłości, która w rzeczywistości pozostaje nieosiągalna.

Odkładanie siebie na później

Jak będę pełnoletnia, to wtedy… A może raczej – kiedy znajdę dobrą pracę, to na pewno… Albo – jak założę rodzinę, będę…

Brzmi znajomo? Dla wielu z Nas tak. Wszystko, co dobre, jest przecież dopiero przed Nami. Wystarczy tylko zaczekać. Pomęczyć się jeszcze kilka lat i osiągnąć upragniony cel. A że teraz jest ciężko wstać z łóżka i znów przyklejać sztuczny uśmiech zadowolenia – trudno. Szczęście przecież ma swoją cenę. I zdecydowanie na nią zasługuje.

Czy aby na pewno? Czy wszystko, o czym marzymy i co czyni z Nam wartościowymi ludźmi – musi nadejść kiedyś? A co z Naszym życiem ,,tu i teraz”? Przecież zasługujemy na to, żeby przestać czekać. Potrzebujemy szczęścia każdego dnia, bez odkładania siebie na później!

Całkowita zmiana perspektywy, czyli jak przejąć kontrolę?

Czy praca może dawać Nam szczęście? Oczywiście, że tak. Wystarczy, że zabierzemy je tam ze sobą. Przestaniemy doszukiwać się w niej wyścigu szczurów, który nigdy nie da Nam szczęścia, a zamiast tego – potraktujemy swoje życie jako szansę. Jedną jedyną szansę, która więcej się nie powtórzy.

Być może dni, tygodnie i miesiące tych samych obowiązków, wśród takich samych ludzi – prowadzą w pewnym momencie do zobojętnienia. Jednak nie możemy ulegać złudzeniu, że mamy jeszcze czas na własne szczęście. I robienie tego, co naprawdę kochamy. Przecież życie jest tylko ,,sumą oddechów” tu i teraz. A każda jego sekunda mija bezpowrotnie, by nigdy więcej się już nie powtórzyć.

Jeśli spojrzymy na otaczającą rzeczywistość w ten sposób – łatwiej będzie Nam zrozumieć, co jest ważne. Zechcemy przejąć kontrolę nad rzeczami, które mają bezpośredni wpływ na jakość Naszego życia. I stawić opór wobec silnych trendów na ciągłe bycie przepracowanym i zestresowanym. Bo w sumie – czy po to zaczynami codzienną walkę z czasem?

Czy istnieje work – life balance?

To pojęcie jest prawdziwym ucieleśnieniem powszechnego braku satysfakcji z życia. A przecież w założeniu, oznacza ono równowagę między życiem osobistym i zawodowym. Jednak trudno mówić o równowadze, kiedy w rzeczywistości to praca przejmuje nad Nami kontrolę. Na co jej po cichu pozwalamy.

Jedynym sposobem, żeby odwrócić bieg wydarzeń, jest postawienie życia na pierwszym miejscu. Wtedy całkiem naturalnie – podniesie się też jakość i satysfakcja z pracy. Nie są to tylko puste słowa, ponieważ dowiódł tego m.in. Shawn Achor, profesor na Harwardzie. Według jego badań, aż 75% zawodowych sukcesów wynika z tego, czy jesteśmy szczęśliwi. Bez znaczenia pozostają zatem specjalistyczne umiejętności czy nieco wyświechtane ,,wieloletnie doświadczenie”.

Przejście od słów – do czynów

Moje słowa nie mają Was podnieść na duchu. Nie piszę ich po to, żebyście poczuli się ,,pozytywnie nastawieni”. Jedyne, na czym mi zależy – to działanie. Konkretne kroki, które naprowadzą Wasze życie na właściwe tory. Dadzą Wam satysfakcję z małych, codziennych rzeczy i dużych sukcesów. Nasze życie ma przecież dawać szczęście, bez przekładania go na ,,kiedyś”.

Potrzebujemy jednak do tego odrobiny odwagi, żeby zacząć robić to, co naprawdę kochamy. Nie stawiać na pierwszym miejscu wynagrodzenia czy wymagań całego świata. Zamiast tego ustawmy swój wewnętrzny kompas na ,,szczęście” i przeżywajmy każdy dzień tak, żeby tam dotrzeć.

Z własnej perspektywy mogę Wam powiedzieć, ze nie zawsze będzie łatwo miło i przyjemnie, ale tym bardziej – warto. Przekonacie się o tym, czytając ten wpis.
Jeśli czujecie, że macie dość – nauczcie się odpoczywać, a nie rezygnować! Możecie przejąć kontrolę nad własnym życiem!


Dodaj komentarz